wtorek, 16 października 2012

Prywatnie...

Witam serdecznie! 

   Jak w poprzednim poście obiecałam, dzisiaj będzie trochę o tym, dlaczego dawno mnie tutaj nie było. Muszę przyznać, że ostatnio trochę się rozleniwiłam, ale nie tylko to było powodem mojej nieobecności na blogu. Czasami ciężko jest mi pogodzić życie codzienne z blogowaniem, jednak z drugiej strony jest mi żal zrezygnować z tego mojego "kawałka podłogi" w wirtualnym świecie. Mniejsze lub większe problemy dnia codziennego czasami przytłaczają i wtedy musimy na chwilę się zatrzymać, przewartościować wszystko i od nowa sobie poukładać...

   Od jakiegoś czasu wiele problemów przysparzają mi moje oczy. Wirusowe zapalenie spojówek i rogówki, jęczmień, gradówka i przekrwione oczy, to ostatnio u mnie codzienność-jedno się kończy, a drugie zaczyna. Zero makijażu... ciągle tylko maści i krople. Jeśli nic się nie zmieni do grudnia, to czeka mnie wycinanie gradówki. Musiałam odstawić moje ukochane soczewki i przerzucić się na okulary. 



   Czasami brakuje mi soczewek, ale polubiłam swoje nowe okulary. Podobno mają być lekiem na całe zło, bo okazało się, że mam astygmatyzm i bez odpowiednich szkieł korekcyjnych moje problemy z oczami nie znikną.Obecnie nie widzę żadnej różnicy, problemy jak były tak są nadal, ale może potrzebuję więcej czasu... Walka trwa, a ja tak łatwo się nie poddam. Tylko tęsknię za makijażem...

   Podczas nieobecności na blogu, miałam okazję spotkać się w realnym świecie z moją przyjaciółką, którą pewnie dobrze znacie z bloga Kosmetologia i wizaż-moje życiowe pasje. Basia stała się ważną osobą w moim życiu, a niepozorna znajomość przerodziła się w cudowną przyjaźń, o której możecie poczytać na jej blogu > klik <.

   Spotkanie przebiegło we wspaniałej atmosferze... był czas na babskie pogaduchy, przepyszne jedzonko, dobre winko, a historia o odgryzanych pomadkach rozbawiła do łez nawet mojego narzeczonego :D Miałam okazję poznać cudowną rodzinę Basi, którą z tego miejsca cieplutko pozdrawiam :) A Tobie Basiu, jeszcze raz chciałabym podziękować za gościnę, to był wyjątkowy dzień, który bardzo miło z Przemkiem wspominamy :*  Zdradzę Wam, że Basia jest czarodziejką... wyczarowała cudowny klimat, jej dom przepełniony jest ciepłem i życzliwością, żal było się rozstać...


 ... a na koniec piosenka.


I życzę Wam pogody ducha w ten pochmurny dzień.
Wypatrujcie kolejnych recenzji.

Pozdrawiam

środa, 28 marca 2012

1 URODZINY BLOGA :)

Witajcie Kochani :) 
Dzisiaj nadszedł ten dzień, kiedy to mój blog obchodzi swoje pierwsze urodziny :)

Równo rok temu pojawił się tutaj pierwszy "post" :)

Pomimo długiego "urlopu" rok ten był niesamowity-poznałam tutaj wiele cudownych osób, wśród których znalazłam wspaniałą przyjaciółkę
 (Basiu dziękuję  :*) 

Otrzymałam od Was wiele ciepłych i przemiłych komentarzy, które nie jeden raz mnie wzruszyły ;)

Do grona moich obserwatorów dołączyło wiele osób. Sporą ich część zwabiło moje rozdanie, ale są również takie, na których komentarz zawsze mogę liczyć i których obecnością na moim blogu jestem zaszczycona :)

Dziękuję Wam za ten rok, za Waszą obecność, za każdy komentarz i za to, że nadal jesteście ze mną :*

I ponieważ poprzedni rok zaczynałam od muzyki, to i teraz nie będzie inaczej ;)

"Na dobry początek drugiego roku... Patrick Wolf"



Pozdrawiam 

P.S. Jutro odpiszę na wszystkie komentarze pod poprzednim postem i nadrobię zaległości na Waszych blogach, bo dziś świętuję roczek mojego blogowego dziecka ;)

sobota, 1 października 2011

Przypominajka... czyli o kończącym się rozdaniu

Witam :)  Chciałam przypomnieć, że jutro o północy kończy się moje pierwsze rozdanie. Wszystkich zainteresowanych, którzy jeszcze się nie zgłosili serdecznie zapraszam :)


A żeby nie było tak króciutko, to dorzucam muzykę...
Tradycyjnie Patrick Wolf, który towarzyszy mi niemal każdego dnia :)
Patrick w listopadzie zagra dwa koncerty w Polsce-ubolewam nad tym, że mnie tam nie będzie...
Time Of My Life w nowej odsłonie :)

I jeszcze jedna piosenka, którą uwielbiam ;) 
Tym razem Damien Rice :)



Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy

wtorek, 20 września 2011

Kto nie lubi prezentów... :)


Jakiś czas temu przywędrowała do mnie pewna paczuszka...
Paczuszka miała być skromna, a tymczasem same zobaczcie jakie smakołyki znalazłam w środku... :)
Na zdjęciach zabrakło próbki BB kremu-Lioele Beyond The Solution BB Cream

Taki wspaniały prezent sprawiła mi Basia8212 z bloga  

Kochana serdecznie Ci dziękuję :* 
Paczuszka wywołała ogromny uśmiech na mojej twarzy :)
 
Dostałam od Basi jeszcze coś co bardzo mnie wzruszyło...
Basia pamiętała o mnie podczas swoich wakacji nad morzem i o mojej kolekcji zapalniczek :) 

Basiu, jesteś wspaniała :*

Chciałabym pochwalić się jeszcze paczuszką od Reni, a właściwie nagrodą pocieszenia od Złotej Rybki ;)  
Dziękuję :*
Nagroda była niespodzianką i do końca nie wiedziałam co dostanę :)
 
 
Na koniec odrobina muzyki-uwielbiam tą piosenkę i ten teledysk :)


Pozdrawiam

poniedziałek, 4 lipca 2011

Czerwcowe zdobycze...

Wygrana u Piękność dnia :*

Wygrana u Maus :*

Nagroda pocieszenia od Anonyme :*

Basia podarowała mi piękny zestaw próbek, który zamieszkał w prywatnym koszyczku ;)
Dziękuję Kochana :*
 Pan Narzeczony wydał zakaz kupowania koszyczków... ;)

Niedawno musieliśmy zezłomować mój ukochany samochód, więc jakiś prezent na pocieszenie był obowiązkowy ;)

Drobne czerwcowe zakupy :)
Nareszcie udało mi się zdobyć żelowe eyelinery z Essence :) Wciąż jednak poszukuję pędzelka do rozcierania, który chyba nigdy nie pojawi się w mojej Naturze. Pożądany przeze mnie jest również błyszczyk Stay With Me w kolorze 02 my favorite milkshake...

A to już dzisiejsze drobne zakupy :)
Wyglądające kiczowato lakiery z różanej kolekcji Wibo :)
Czyż nie są urocze?
oraz
Żele pod prysznic Original Source-po kilku podejsciach i wielu minutach wąchania zdecydowałam się na Watermint & Lemon Grass oraz Mango & Macadamia :)
oraz
Żel pod oczy dla Pana Narzeczonego, ostatnio podbierał moją próbkę kremu od Basi...
Chciałam jeszcze kupić tusz z różanej kolekcji, ale na żywo szczoteczka nie wyglądała najlepiej, więc się opamiętałam ;)


Na zakończenie muzycznie...
...uwielbiany przeze mnie Patrick Wolf :)




Pozdrawiam

piątek, 6 maja 2011

Muzycznie i jeszcze przedświąteczny zakup...

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami piosenką, która mnie "prześladuje" już od dłuższego czasu...

Cudowny utwór dwójki wspaniałych artystów, których uwielbiam :)

Tina Turner i David Bowie 


Everything's gonna be alright tonight... 
:)
 
Chciałabym Wam również pokazać butki, które kupiłam jeszcze przed świętami. Właściwie to szukałam najzwyklejszych na świecie czarnych balerinek bez żadnych dodatków, no ale tak jak zawsze gdy szukam czegoś konkretnego ...nic nie było... [też tak macie? ;)] Już nawet zastanawiałam się nad szpilkami, jednak potrzebowałam czegoś również do samochodu, a ja nie lubię [no dobra-może też trochę nie umiem ;)] jeździć w szpilkach. I tak moją uwagę przykuły te oto butki:

Sklep: CCC 
Cena: 69,99 zł



Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
SheWoman Blog - Blogger Templates, Wordpress Templates Free - by Templates para novo blogger HD TV Watch Entourage Online. Featured on Local Business Singapore