wtorek, 20 listopada 2012

Autumn: jesienny makijaż

Witam serdecznie! Dzisiaj w wolnej chwili postanowiłam Wam pokazać jesienny makijaż, który kiedyś zmalowałam. Zwykły makijaż, bez zbędnego kombinowania, łatwy i szybki w wykonaniu. 

Moja propozycja na jesienne spacery... 


LA ROSA 22 Olivine
SLEEK Au Naturel (Nougat, Bark)
Curacao (Tequila Sunrise)
Original (zieleń)
INGLOT AMC SHINE 118

ESSENCE Gel Eyeliner 04 I Love NYC
BASIC Eyeliner Kajalstift 10
PIERRE RENE Silicone Volume Mascara


 + BONUS +

Niedawno brałam udział w Halloweenowym konkursie u Greatdee. Wygrać się nie udało, ale zabawa była fajna :) 
Inspiracją było meksykańskie Święto Zmarłych-Dia de los Muertos i makijaż Greatdee > klik <


Makijaż robiłam w czasie przeziębienia, więc jest kilka niedociągnięć ;) 
Pewnie i tak zauważycie, więc przyznam się bez bicia, że prawe oko było niedomalowane i tam też nie kleiłam sztucznych rzęs, ponieważ oko nadal choruje :(
A "niby kwiat" uszyty był na szybko ze starych szmatek ;)


Pozdrawiam 

poniedziałek, 25 czerwca 2012

MIYO: OMG! Eyeshadows


Witajcie Kochani! Co u Was słychać?
Miałam mnóstwo planów na poprzedni tydzień, jednak okrutny los wszystko pokrzyżował… Poprzedni tydzień był bardzo smutny i bolesny :( Odszedł od nas ukochany wujek, który był bardzo pozytywną osobą… Zawsze wesoły i uśmiechnięty… Pozostawił po sobie ogromną pustkę, ale również wspaniałe wspomnienia. 

Wujku, wszystkim nam będzie Ciebie bardzo brakować… :(
Śpij spokojnie...

Powoli zaczynam wszystko sobie układać, więc dzisiaj mam dla Was krótką recenzję dobrze znanych cieni MIYO. 

 
 MIYO OMG! Eyeshadows  
 
W swojej kolekcji  posiadam 4 cienie perłowe oraz 3 z serii metalicznej (Basiu dziękuję za Happy Suzy :*)   

Cena: ok. 5-6 zł /3g

Cienie są świetnie napigmentowane, konsystencja jest jakby kremowa i wilgotna - zwłaszcza w przypadku cieni metalicznych, dlatego ich aplikacja początkowo może stanowić problem. Cienie lubią się osypywać, więc najlepiej jest nakładać je za pomocą pacynki lub nawet palcem. Ja zazwyczaj wklepuję cienie pacynką, a dopiero potem rozcieram pędzelkiem-ten sposób sprawdza się u mnie najlepiej. Trwałość oceniam bardzo dobrze, ale jak zawsze wcześniej używam bazy. 

CIENIE PERŁOWE
 No 09 CHAMPAGNE
No 10 DREAM
No 31 STING
No 37 FROST

CIENIE METALICZNE
No 41 SWEET LULU
No 42 HAPPY SUZY
No 48 ELECTRIC SARA


Jakość w stosunku do ceny jest naprawdę znakomita. MIYO w swojej ofercie posiada wiele pięknych kolorów i pewnie każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli już oswoimy się z aplikacją, to możemy tymi niepozornymi cieniami uzyskać  rewelacyjny efekt. 


Do plusów możemy również zaliczyć łatwość przenoszenia cieni do palety magnetycznej-moja kolekcja znalazła już inny domek ;) 


Teraz mam ochotę na matowe cienie MIYO, bo podobno też są dobre.

A Wy miałyście do czynienia z tymi cieniami?
Pozdrawiam 

wtorek, 27 marca 2012

Makijażowo...

Witam serdecznie :)
Święta zbliżają się wielkimi krokami... Czy tylko ja mam urwanie głowy?! Sprzątanie, mycie okien, wycieranie, zamiatanie, odkurzanie, etc. Aż czasami sama się dziwię, że w tak małym mieszkanku jest tyle do zrobienia-tylko chęci brak ;) więc postanowiłam sobie zrobić małą przerwę i zmalować coś dzisiaj... 

(pamiętajcie, że zdjęcia można powiększyć)

Cienie: SLEEK Curacao (apres midori) Monaco (midnight garden, humming bird)
INGLOT AMC SHINE 118, PEARL 413
Linia wodna: kredka Basic nr 10
Tusz: Eveline Volumix Fiberlast

Makijaż miał trochę inaczej wyglądać, ale chyba nie jest źle, więc (kolejny pretekst do tego, aby choć na chwilę uwolnić się od szmaty) wpadłam, aby Wam go pokazać :) 

Mam też do Was pytanie... Ostatnio zauważyłam bunt wśród moich wszystkich tuszów do rzęs :( i będę rozglądać się za czymś nowym do testowania, więc jestem ciekawa czego Wy używacie i jaki tusz możecie polecić?! Za wszystkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczna :))

Życzę Wam dobrej nocy, a ja za chwilę zmykam na zasłużone piwo po ciężkiej pracy :D


Pozdrawiam 

czwartek, 15 marca 2012

Wet N Wild: 736 Petal Pusher

Witam :) Dziś zapraszam Was na zapowiadaną recenzję paletki 
Wet N Wild, którą dostałam od Marty - dziękuję Kochana :*
Paletka trafiła do mnie już jakiś czas temu, więc miałam sporo czasu na testowanie :)


Paletka prezentuje się bardzo ładnie, a pigmentacja na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem fajna. Na pierwszym zdjęciu zaznaczyłam cień, który najbardziej przypadł mi do gustu-bardzo często używam go przy delikatnym dziennym makijażu i zdecydowanie jest to mój faworyt :) Muszę przyznać, że z niektórymi cieniami miałam mały problem, a to dlatego, że moje pędzelki nie umiały sobie z nimi poradzić-aplikacja, to był jakiś koszmar i mimo wszelkich starań kolory "znikały" na powiece. Problem rozwiązała stara, poczciwa pacynka (za którą nie przepadam) jednak czego się nie robi, aby wydobyć piękny, intensywny kolor cienia ;) Na zdjęciu poniżej sami możecie zobaczyć różnice-po lewej pędzelek, natomiast po prawej pacynka.


Cienie jeszcze lepiej prezentują się na bazie, dzięki której są bardzo trwałe i nic się z nimi nie dzieje przez wiele godzin. Delikatnie mogą się osypywać, ale nie stanowi to większego problemu. Paletką można zmalować zarówno makijaż dzienny jak również wieczorowy. Dla osób stawiających pierwsze makijażowe kroki pomocna może okazać się instrukcja zamieszczona z tyłu.


A tak prezentują się wszystkie kolory.


Choć na początku miałam problem z niektórymi cieniami, to ogólnie jestem zadowolona z tej paletki i bardzo się cieszę, że mogłam ją przetestować :) Jeśli będziecie miały okazję ją kupić, to polecam, tym bardziej że z tego co się orientuję, to cenowo nie jest najgorzej :)

Na  koniec jeszcze makijaż...
Górna powieka - wyżej recenzowana paletka + Sleek (kreska)
Dolna powiek - Sleek Curacao/Monaco
Linia wodna - kredka Basic nr 10
Tusz - Essence Multi Action






Pozdrawiam 

środa, 14 września 2011

P2 Eye Dream: wypiekane cienie do powiek

 Dziś chciałabym Wam zaprezentować wypiekane cienie eye dream firmy p2.


Wybrałam dla siebie 3 kolory:

Cienie można nakładać na sucho oraz na mokro (w celu uzyskania mocniejszego efektu). Kolory 040 midnight star oraz 060 moonlight glam są świetnie napigmentowane, 010 afternoon break jest nieco łagodniejszy, ale aplikowany na mokro również pięknie się prezentuje. Wszystkie cienie nakładam na bazę i w przypadku eye dream nie było inaczej. Cienie na bazie utrzymują się bardzo długo i nie zbierają się w załamaniu powieki. Po całym dniu wyglądają całkiem dobrze tracąc jedynie na intensywności koloru. Aplikacja nie sprawia problemu, a wyczarować możemy nieco lżejszy dzienny jak również bardzo nasycony wieczorowy makijaż. Cienie zauroczyły mnie swoimi kolorami, więc tym bardziej ubolewam nad tym, że nie są dostępne w Polsce.

Cena: 2,95 €


A tak cienie prezentują się na oku (na sucho):

Przypominam o moim rozdaniu, w którym do zdobycia jest m.in. wyżej wymieniony cień p2 eye dream w kolorze 040 midnight star :)



Pozdrawiam 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
SheWoman Blog - Blogger Templates, Wordpress Templates Free - by Templates para novo blogger HD TV Watch Entourage Online. Featured on Local Business Singapore