środa, 11 maja 2011

To był dobry dzień... :) + mascara

Po pierwsze... dotarły do mnie moje prezenty urodzinowe :) Byłam tak podekscytowana, że podczas otwierania paczki ucięłam sobie palucha nożem ;) Niestety prezenty zostały mi odebrane i czekają na oficjalne wręczenie do 21 maja :(

Po drugie... udało mi się wygrać nagrodę pocieszenia w rozdaniu u shinodki  >> zapraszam do odwiedzenia jej bloga << Nagrodą są odsypki pigmentów, z którymi nigdy nie miałam do czynienia, więc tym bardziej ucieszyła mnie ta wygrana :))

Po trzecie... wyrobiłam sobie już zdanie na temat mascary, której używam od jakiegoś czasu, więc najwyższy czas aby Wam ją pokazać... 

VOLUME SHOW
extra fast
efekt sztucznych rzęs

kolor: czarny
cena: ok. 11,00 zł /11ml


Mascara wzbudziła moje zainteresowanie gdy podczas wizyty u przyjaciółki pomyślałam, że (znów) przedłużyła sobie rzęsy. Szczęka mi opadła gdy okazało się, że to efekt mascary. Pierwsza myśl: „MUSZĘ JĄ MIEĆ !” i po kilku dniach pobiegłam do drogerii :)

Szczoteczka jest średniej wielkości oraz ma tradycyjny kształt-bez problemu dociera do każdej rzęsy. Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to wystające włoski [czyżby to był ten efekt sztucznych rzęs?]


Pełna nadziei, a zarazem obaw [czy aby te "sztuczne rzęsy" nie wejdą mi w oko?] zmyłam makijaż i przystąpiłam do pierwszego testu. 

Zdjęcia nie są pierwszej jakości-nie umiem samodzielnie fotografować własnego oka ;) 

Golusieńkie oko ;)
1-2 warstwy:
Mascara dosyć dobrze rozczesuje rzęsy, minimalnie je podkręca i delikatnie wydłuża. Dla moich rzęs zdecydowanie efekt pogrubienia mógłby być lepszy. Szału nie ma, ale przy dziennym makijażu to mi wystarcza. Ogromnym plusem jest to, że przez długie godziny tusz nie osypuje się.

3 warstwy:
 I tu zaczynają się schody... Gdy chcemy uzyskać mocniejszy efekt rzęsy zaczynają się sklejać, powstają grudki i tusz się osypuje. Aby rzęsy dobrze wyglądały przy tej ilości tuszu musimy nastawić się na dłuższą zabawę w tuszowanie, dlatego ja ograniczam się do 2 warstw.

Podsumowując: Mascara trochę mnie zawiodła [a może to coś nie tak z moimi  rzęsami?] Efekt niestety nie był tak spektakularny jak u mojej przyjaciółki. Poza tym sztuczne rzęsy będę mieć chyba tylko jak je sobie dokleję ;) Pewnie nie kupię jej drugi raz-nadal będę szukać ideału. Za taką cenę można  jednak spróbować, może u Was lepiej będzie się spisywać :)


Pozdrawiam

18 komentarzy:

  1. Faktycznie fajna ta mascara, ale kurcze aż się boję próbować nowej kupiłam rimmela intensywną czerń i manhattan go4big i na początku były ok a teraz się rozmazują kruszą i źle nabierają :( I planuję kupić moje ukochane mascary maybelinne np OBO albo FALSIES :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam falsies i był super podobał mi się ze względu na szczoteczkę bo potrafiła się zająć moimi długimi rzęsami ;-) A obo [ one by one ] jeszcze nie miałam i teraz się zastanawiam czy znów robić test na obo czy kupić coś wypróbowanego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd ja to znam ja miałam tak z Rimmelem sexy curves miałam go kiedyś i wszystko ok a teraz? Skleja mi rzęsy i mnie denerwuje dlatego zastanawiam się nad maybelinne. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boisz się burzy? :(
    Tak testowanie całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jej :-)
    Moja babcia jak słyszy burze to siedzi w łazience po ciemku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U... Biedactwo, ale już dobrze z paluszkiem ?
    Gratulacje ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. O jej to faktycznie byś się dogadała z moją babcią, ja tam w burze raz siedziałam na dworze na chodniku i śpiewałam piosenki, ale teraz już wole przeczkeać w domu bo nie źle wtedy zmokłam :-) co do cierpienia to zawsze można posiedzieć przy świeczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To się ciesze ;3.
    Ja kiedyś się przecięłam rękę a raczej drasnęłam i do tej pory mam bliznę xD

    OdpowiedzUsuń
  9. E tam odwaga nie było gdzie się schować na osiedlu :P
    I wisielczy humor miałam, że deszcz mi pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to się mówi od deszczu się rośnie ;-)
    Za to ja nienawidzę pająków ble ble ble nawet te najmniejsze zresztą wszystkie robale są ble no toleruję jeszcze mrówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj... musiało boleć.
    Ja w dzieciństwie to zdarłam skórę, aż było kość widać ble...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mrówki niech sobie będą, ale i tak jak już taką zauważe to ją bacznie obserwuję :P
    Pająki komary ćmy i inne paskudzctwa nie są mile widziane u mnie w domu ani w moim towarzystwie :P
    A tak wgl mamy fajne tematy zamiast o kosmetykach i modzie to o insektach i pogodzie ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się efekt podoba:)Nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyróżniłam Cię w zabawie sunshine award.

    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się efekt podoba :) dwie warstwy wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny masz kolor oczu,teraz widzę tak z bliska:-):***

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
 
SheWoman Blog - Blogger Templates, Wordpress Templates Free - by Templates para novo blogger HD TV Watch Entourage Online. Featured on Local Business Singapore