Witam serdecznie :)
Święta zbliżają się wielkimi krokami... Czy tylko ja mam urwanie głowy?! Sprzątanie, mycie okien, wycieranie, zamiatanie, odkurzanie, etc. Aż czasami sama się dziwię, że w tak małym mieszkanku jest tyle do zrobienia-tylko chęci brak ;) więc postanowiłam sobie zrobić małą przerwę i zmalować coś dzisiaj...
(pamiętajcie, że zdjęcia można powiększyć)
Cienie: SLEEK Curacao (apres midori) Monaco (midnight garden, humming bird)
INGLOT AMC SHINE 118, PEARL 413
Linia wodna: kredka Basic nr 10
Tusz: Eveline Volumix Fiberlast
Makijaż miał trochę inaczej wyglądać, ale chyba nie jest źle, więc (kolejny pretekst do tego, aby choć na chwilę uwolnić się od szmaty) wpadłam, aby Wam go pokazać :)
Mam też do Was pytanie... Ostatnio zauważyłam bunt wśród moich wszystkich tuszów do rzęs :( i będę rozglądać się za czymś nowym do testowania, więc jestem ciekawa czego Wy używacie i jaki tusz możecie polecić?! Za wszystkie podpowiedzi będę bardzo wdzięczna :))
Życzę Wam dobrej nocy, a ja za chwilę zmykam na zasłużone piwo po ciężkiej pracy :D
Pozdrawiam








